niedziela, 17 lipca 2016

Rozdział XVII - Odpoczynek, Relax

       W końcu wróciliśmy do domu po bardzo ciężkich dniach. Gdy tylko położyłam się na łóżku o niczym innym tak nie marzyłam jak sen gdyby nie to, że usłyszałam pukanie do drzwi.
-"Proszę!"- do pokoju wbiegł zachwycony Lukas trzymając w lewej ręce film podejrzewam, że jakąś kolejną głupkowata komedie o kładach, a w drugiej film biograficzny o i to o kładach kto by się spodziewał!
-"Idziesz z nami oglądać?!"- na początku się go przestraszyłam, gdy tak podskakiwał w pokoju jak króliczek, ale zgodziłam się bo nie miałam nic innego ciekawszego do roboty, a nie jednak miałam - spanie, ale co miałam mu powiedzieć, gdy tak na mnie patrzał choćby chciał mnie zjeść? Spać poszliśmy dopiero 4 godziny po "bardzo ciekawych" filmach czyli dokładnie o 3 rano super...
    Następnego ranka postanowiliśmy wyjechać sobie nad jezioro parę kilometrów stąd, więc poprosiłam pana Smitha o dzień wolny. Ten bez zastanowienia dał mi nawet dwa dni miły z niego człowiek jak na biznesmena. Więc kiedy tylko nastał świt to jeszcze spaliśmy, ale... około 2 popołudniu wszyscy byli na nogach, więc ruszyliśmy na całodniowy ba nawet dwudniowy wypad - odpoczynek namiotowy. Kochałam takie dzikie mieszkanie z naturą no, a Ewa nie za bardzo, ale co mogła zrobić jak była jedna na nas dwóch HA!\
  Gdy dotarliśmy na miejsce aż oniemiałam od tego widok. Był cudowny! Jezioro wiosną otoczony dookoła zielenią, a zwierzęta chodziły dookoła niego...lepszego widoku nie mogłam się spodziewać.
-"Kto ostatni w wodzie ten rozkłada namiot!" - krzyknął Lukas po czym  jak wariat wskoczył w ubraniach do lodowatej wody. Musiał się sam policzyć z tym, że nie zabraliśmy dodatkowych ubrań, o które tak prosił, ale to zemsta za te filmy! - HA! Czyli to wy rozkładacie! HA HA!" - śmiał się niczym delfin odpływający ku zachodu słońca więc my również zaczęłyśmy się z niego śmiać. Gdy po 30 minutach wyszedł z wody jego mina była bezcenna na wieść  o ubraniach, ale nie pozostał mi wcale dłużny, gdyż wrzucił mnie do wody myślałam, że go zabije moja ulubiona koszulka! Oczywiście Ewa stała i nie próbowała niczego zrobić póki to i jej nie wrzucił oj i to był jego błąd po po chwili wszyscy znajdowaliśmy się w wodzie, gdy ja i Ewa pociągnęłyśmy go za ramiona prosto na brzuch ups. Zabawa trwała i trwała dopóki słońce postanowiło na dobre zejść, ale zamiast niego pojawiły się tysiące gwiazd, które dodawały temu miejscu magii. Na szczęście Lukas i ja uporaliśmy się z namiotami, gdyż Ewa nam zniknęła pod pretekstem tam gdzie król chodzi pieszo, ale wróciła akurat jak skończyliśmy dziwne nie, ale po długim i wyczerpującym popołudniu wszyscy padliśmy do środka namiotu i usnęliśmy jak małe dzieci w przedszkolu, ale co poradzić, że woda wyczerpała z nas cała energię. Tylko trochę niepokoiły mnie dźwięki dobiegające niedaleko naszego małego obozu, gdy nagle zauważyłam cień koło naszego namiotu. Przeraziłam się tym, gdyż cień przybierał męską budowę, a Lukas usnął w naszym namiocie i szkoda było go nam budzić, więc postanowiłam zadziałać na własną rękę. Uchyliłam lekko wieko od namiotu by spojrzeć czy ta osoba sobie już poszła i byłam dobrej myśli, gdyby nie to, że usłyszałam dźwięk łamiącej się pod czyimś ciężarem gałązkę. Głośno przełknęłam ślinę i powoli z gracją obróciłam się o 180 stopni by ujrzeć...

In the end, we came home after a very hard days. As soon as I lay down on the bed for anything else, I never dreamed a dream if not for the fact that I heard a knock at the door.
- "Please!" - Ran into the room delighted Lukas holding in his left hand film I suspect that some another wacky comedy about examples, and in the second biographical film about it and examples of who would have expected!
- "You're coming with us to watch?" - At the beginning it scared when so hopped into the room like a bunny, but I agreed because I had nothing better to don't, however, I was - sleeping, but what I had to tell him when he looked at me even if he wanted to eat me? We went to sleep only four hours after a "very interesting" films, which is exactly at 3 am cool ...
    The next morning we decided to go a lake a few kilometers away, so I asked Mr. Smith for a day off. This gave me without thinking even two days jovial man with him as a businessman. So as soon as dawn is still slept, but ... about 2 in the afternoon they were all on their feet, so we went on an all-day ba even overnight getaway - rest tent. I loved this wild flat with nature well, and Eve not too much, but what she could do as she was one of the two of us HA! 
  When we got there until I was speechless from this view. It was wonderful! Spring lake surrounded by greenery all around, and the animals walked around him a better view ... I could not have expected.
- "Who is the last in the water that breaks down the tent!" - Lukas shouted like a madman and then jumped into the clothes into the icy water. He had to count yourself with the fact that it took extra clothes she so requested, but this is revenge for these videos! - HA! So it's you you spread! HA HA! "- He laughed like a dolphin departing for sunset so we also started to laugh at him. When, after 30 minutes out of the water his face was priceless to the news of clothes, but it remained me no debt, as threw me into the water I thought it would kill my favorite shirt! of course Eve wasn't trying to do anything while it and it isn't tossed oh and it was his mistake after a moment we all were in the water when I and Eve caught his arms straight at the belly ups . the party lasted and lasted until the sun has decided for good to go down, but instead there were thousands of stars that they added this place magic. Fortunately Lukas and I we've manually overridden with tents, because Eve we disappeared under the pretext of where the king comes on foot, but came back just as we finished strange not, but after a long and exhausting afternoon everyone we fell into the tent and fell asleep like little kids in kindergarten, but what help the water run out of us all energy. Just a little disturbed me sounds coming close to our little camp, when suddenly I noticed a shadow near our tent. I was terrified that because the shadow took on a masculine build, and Lukas slept in our tent and it was a shame we wake up, so I decided to act on their own. I opened the lid slightly from the tent to look at whether the person himself had already gone, and I was hopeful, if not for the fact that I heard the sound of breaking under the weight of someone's branch. I swallowed loudly and slowly, gracefully turned around 180 degrees to see ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz