-"Niespodzianka!" wykrzyczeli ludzie, którzy znajdowali się w mojej willi. Byli tam dosłownie wszyscy moi przyjaciele czy to z Polski czy stąd nawet zauważyłam pana Smitha z panem Cameronem, a w tym momencie podeszła do mnie Ewa.
-"Czyżbym o czymś zapomniała?"- zapytałam ją nie umiejąc powstrzymać się od śmiechu i łez.
-"Dziś masz swoje 18 urodzinki głuptasie!"- powiedziała to mocno mnie ściskając aż za mocno tak ja to robi pan Smith, ale odwzajemniłam ten uścisk.
-"Jak ja mogłam przeoczyć?!"- byłam wprost zażenowana moją postawą w szczególności, że zapomniałam o własnych urodzinach?!
-"Byłaś taka zapracowana nad drugi albumem, że miało prawo wylecieć ci z głowy"- zaczęłyśmy się śmiać jak wariatki i by to trwało, gdyby nie tłum ludzi, który zaczął śpiewać "100 lat! 100 lat! Sylwia!" byłam naprawdę wzruszona tym, że Ewa podjęła trud by zorganizować takie wspaniałe przyjęcie.
-"To co? Pora się bawić!"- wykrzyczała przyjaciółka i w tym momencie zaczęła lecieć muzyka. Dopiero teraz zorientowałam się, że wynajęli nawet didżeja!
Przyjęcie trwało i trwało aż nie chciałam by to się skończyło. Tańczyłam jak szalona z moimi kolegami i koleżankami, gdy Ewa poprosiła mnie na bok bo chciała mi coś pokazać więc postanowiłyśmy pójść do mojego pokoju, gdyż tam jedynie panowała cisza.
-"To co chciałaś mi pokazać?"- zapytałam z ciekawością choć dziś i tak już mnie nie zaskoczy.
-"Możesz wejść!"- krzyknęła Ewa w stronę drzwi. Na początku pomyślałabym, że trochę przesadziła z arkocholem , ale to do niej byłoby nie podobne, gdy nagle rzeczywiście otworzyły się drzwi, a z nich wyszedł chłopak, który wyglądał na nasz wiek, jest dobrze zbudowany, nawet wysoki. Jego włosy były koloru ciemnobrązowego aż można byłoby powiedzieć, ze wchodziły w odcień czerni i posiadał piękne błękitne oczy -"Sylwia poznaj Lukasa. Lukas, Sylwia"- ogarnął mnie szok choćbym zobaczyła ducha.
-"Halo! Sylwia! Ziemia do Sylwii!"- machała i klaskała mi przed twarzą przyjaciółka bym wyrwała się z transu, który mną ogarnął -"Wszystko dobrze?" - zapytała.
-"T-tak"- odparłam przy tym czerwieniąc się jak burak *A jednak mnie zszokowała* powiedziałam w głowie -"Do czego zmierzasz?"- teraz ja jej zadałam pytanie, a na mojej buzi pojawił się łobuzerski uśmieszek.
-"Ja i Lukas jesteśmy ze sobą!"- powiedziała to na głos chyba z nadzieją, że inni tez usłyszą, ale muzyka wszystko zagłuszała.
-"No to moje gratulacje gołąbeczki!"- nadal ledwo docierało do mnie to wszystko - "Ale pamiętaj jak skrzywdzisz moją siostrzyczkę to cię znajdę i wybije ci te śliczne ząbki"- nastała chwilowa cisza po czy wszyscy wybuchliśmy śmiechem. Podałam mu rękę - " Mam nadzieję, że się lepiej poznamy!" - uśmiechnęłam się życzliwe, a on również odwzajemnił ten gest.
-"Ja również mam nadzieję! Tyle mi o tobie opowiedziała, że aż czuję jakbym ci znał całe wieki"- znowu wybuchliśmy niekontrolowanym śmiechem.
-"Ok gołąbeczki chodźmy na imprezę!"- krzyknęłam pokazując na drzwi i w "podskokach" byliśmy już na "parkiecie". Reszta imprezy była cudowna. Tańczyliśmy do upadłego. Najlepsze urodziny jakie do tej pory miałam....
-"Surprise!" shouted the people who were in my villa. There were literally all my friends whether the Polish and hence even noticed Mr. Smith to Mr. Cameron, and at this point came to me Eve.
- "Have I forgotten something?" - I asked her not knowing how to refrain from laughter and tears.
- "Today, you have your 18 birthday silly!" - Said it firmly squeezing me too much so I'm doing this Mr. Smith, but I returned the hug.
- "How could I miss?" - I was simply embarrassed by my attitude, in particular, that I forgot about your birthday ?!
- "You were so busy working on the second album, it was entitled to fly out from your head" - we began to laugh like crazy and would have continued if not for the crowd, which began to sing "100 years ago 100 years! Sylwia!" I was really touched by the fact that Eve has taken the trouble to organize a great party.
- "So what? It's time to play!" - Shouted friend and at this point she began to fly music. Only now I realized that even hired a DJ!
Adoption went on and on until I did not want it to end. I danced like crazy with my colleagues when Eve asked me aside because she wanted to show me something so we decided to go to my room, because there only silence.
- "That's what you wanted to show me?" - I asked curiously though today already surprises me.
- "You can come in!" - Cried Eve in the door. At the beginning I would have thought that a little exaggerated with arkohol, but her would have been like if suddenly really opened the door, and with them came the boy, who looked at our age, it is well built, even high. His hair was dark brown until it can be said that included in the shade of black and had beautiful blue eyes - "Sylvia Explore Lukas. Lukas, Sylvia" - swept shock to me if I saw a ghost.
- "Hello! Sylwia Earth to Sylvia!" - Waved and clapped in front of my face friend I broke the trance that gripped me - "Everything okay?" - She asked.
- "Y-yes" - I said while blushing beet * A * shocked me, but I said in my head - "What's your point?" - Now I her I asked the question, and my face appeared cheeky grin.
- "I and Lukas are with you!" - Said it aloud, perhaps in the hope that others also hear, but the music drowned out everything.
- "Well, congratulations lovebirds!" - Still barely arrived to me it all - "But remember how hurt my sister to find you and you will strike these beautiful teeth" - there was a momentary silence after that all wybuchliśmy laughter. I gave him a hand - "I hope that we will be better!" - I smiled kindly, and he also returned the gesture.
- "I also have hope! So many of you told me that until I feel like you know the ages" - again we began uncontrollable laughter.
- "Ok lovebirds let's go party!" - I shouted, pointing to the door and "jumps" were already on the "dance floor". The rest of the event was wonderful. We danced till you drop. Best birthday we have ever had ....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz