-" Przepraszam panie Smith!"- zawołałam go wyjeżdżając ze sali -"Czy wszystko dobrze?".
-" Tak, a dlaczego pytasz?"- starał się uśmiechać, ale jakoś mu nie wierzyłam ,że wszystko dobrze.
-"Bo jakoś tak pan szybko wyszedł z sali i pomyślałam, że...".
-" Nic się nie stało" - nie pozwolił mi dokończyć - "To co jedziemy do Davida?" - zapytał.
-"Dobrze".
Gdy dotarliśmy do nagrobka kolejny raz poczułam ukucie w sercu. *Dlaczego to nie mogło potoczyć się inaczej?* zawsze zadawane przeze mnie w tym miejscu pytanie. *Kto by pomyślał, że to już 3 lata* poleciały mi łzy, a pan Smith to zauważył i podszedł do mnie.
-"Nie martw się. Będzie dobrze" - i mnie przytulił. Po dojechaniu do domu spojrzałam na zegarek w telefonie *Rany! Cały dzień mi minął!* zaśmiałam się pod nosem i "weszłam" do domu. Zauważyła siedzącą Ewę, która oglądała jakiś program w telewizji.
-"O Sylwia! Już jesteś! Muszę ci coś pokazać w telewizji!"- złapała mnie za rękę i pojechałyśmy do salonu.
-"Co takiego?"- byłam dość zaskoczona.
-"W telewizji jest program o tobie i twoim życiu!"- wykrzyczała.
-"Że co?! Że o mnie?!"- tym bardziej mnie zaskoczyła.
-"Tak, ale nie wiem czy to takie fajnie do oglądania. Same prawie kłamstwa" - odpowiedziała.
-"Dlaczego?" zapytałam z nie dowierzaniem.
-"Kłamią o tym jak stałaś się gwiazdą HITBOX i wiesz" - popatrzała na moje nogi.
-"Czekaj, ale dlaczego niby mieli kłamać na mój temat?"- ta masa pytań wyrywała mi się z ust, ale Ewie to nie przeszkadzało.
-"Nie wiem może powinnaś się z tym udać do pana Smitha?"- zaproponowała przyjaciółka.
-"Masz rację nie powinno tak być"- podrapałam się po głowie i ruszyłam w stronę pokoju ( na szczęście mamy jedno piętrowy dom więc schody nie są mi straszne!) by się przebrać w piżamę, gdy już się przebrałam ruszyłam do kuchni zjeść sobie kolację, którą zrobiła mi Ewa czyli dwie zwykłe kanapki, ale również do tego KAKAO! Pan Smith szukając dla mnie domu postarał się bym żyła w nim bez żadnych problemów i mu się udało!.
-"Było przepyszne!"- podjechałam do zmywarki i wpakowałam do niej talerz z kubkiem. Zegar wybijał godzinę 23 więc postanowiłam już się położyć do łóżka. Byłam strasznie zmęczona jak po maratonie. *Ciekawe by było, gdyby David żył?* patrzyłam w sufit i się rozmarzyłam. Niestety nie trwało to długo więc usnęłam z tym pytaniem, które krążyło mi w głowie przez całą noc.
- "I'm sorry Mr. Smith!" - I called him leaving the room - "Are you all right?".- "Yes, and why do you ask?" - Tried to smile, but somehow he didn't believe that all is well.- "Because somehow you quickly left the room and I thought ...".- "Nothing happened" - didn't let me finish - "That's what we're going to David?" - He asked.-"Well".
When we got to the grave once again I felt coining the heart. * Why it could not have been different? * Always asked my question at this point. * Who would have thought that this was 3 years * flew me to tears, and Mr. Smith noticed and came over to me.- "Don't worry. It'll be fine" - and hugged me. After arriving home I looked at my watch phone * Wow! The whole day I passed! * I laughed under his breath and "went" home. She saw Eve sitting, who watched a program on TV.- "O Sylvia! You are! I have something to show on TV!" - Grabbed my hand and we went into the living room.- "What?" - I was quite surprised.- "In the television program is about you and your life!" - Shouted.- "Say what ?! That for me?" - All the more surprised me.- "Yes, but I don't know if it's such fun to watch. Same almost a lie" - he said.-"Why?" I asked with no incredulously.- "They lie about how you became a star HITBOX and you know" - she looked at my legs.- "Wait, but why should they lie about me?" - This mass of questions struggled my mouth, but Eve did not mind.- "I don't know maybe you should go with that to Mr. Smith?" - He suggested a friend.-
"You're right, it shouldn't be so" - scratched his head and headed
toward the room (luckily we have a one-story house so the stairs are not
my terrible!) To change into pajamas, once I am enough headed to the
kitchen to eat her own food which made me Eve or two simple sandwiches, but also to COCOA! Mr. Smith looking for my home I tried to live in it without any problems and he did !.- "It was delicious!" - Rode up to the dishwasher and gotten myself into her plate with a cup. The clock struck 23 hours so I decided to no longer go to bed. I was so tired after the marathon. * Interesting would be if David lived? * I looked at the ceiling and the dreamed. Unfortunately, it did not last long so I fell asleep with this question, which circulated in my head all night.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz